holistyczne,  o życiu

A może do Kanady?

Przedwczoraj sąsiadka nad ranem podrzuciła mi świeże bułki pod drzwi. Wiedziała, że ostatnie dni dla mnie i mojej rodziny nie były łatwe. Potem trafiłam na wywiad z Jurkiem Owsiakiem. O ten.  I tak cały czas myślę i myślę. Bo ten tydzień tak wyjątkowo mocno o przemyślenia prosi. Trudny to tydzień dla nas. Nas Polaków. Nas Ludzi. Nas Rodziców. Nas Mam, Ojców.

I tak potem rozmawiałyśmy z Sąsiadką. Przy serniku. Kawie, której połowę na siebie wylałam ze zmęczenia. O tym co się stało. Jak się stało. Dlaczego. I co to da. Czy my Naród, Ludzie oprzytomniejemy. Czy na to już za późno. I czy tak naprawdę w tej Kanadzie to im tak dobrze?

Musisz wiedzieć, że mam takie marzenie. Chciałabym za te powiedzmy 10 lat usiąść nad rzeką Torrens z filiżanką pysznej kawy podziwiać wschód słońca i pisać. I pisać i być w domu. Na swoim miejscu. O tej Australii marzę już od wielu lat. I wiem, że to takie marzenie utopia. Ale je mam. I małymi kroczkami…

Ale to tak jak z tą Kanadą. Wszyscy chcą do tej Kanady. Bo tam tak cudownie. I do tej Australii. I do Stanów. Do Nibylandii. Bo wiadomo… wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. I sumie nie wiem jak to w tej Kanadzie jest tak naprawdę ale wiem, że tam gdzie nie mamy swojego zespołu tam nie będzie nam dobrze. Tak wiem, wszędzie są ludzie i jak będziemy dla siebie dobrzy, życzliwi wszędzie możemy stworzyć sobie wspaniały zespół. Nie ważne w jakim porcie.

I tak marzę o tym moim tarasie nad rzeką Torrens. I o tej kawie. I tej książce. I myślę sobie, że ja już w sumie dobiłam do swojego portu. Mam dom – rodzinę. Tę najbliższą. Tę, którą prawie dwadzieścia lat temu stworzyłam z wspaniałym człowiekiem. I choć płyniemy czasem po wzburzonym morzu i nie wiemy co będzie za kolejnym klifem to nasz port jest na naszej łodzi.


„Wyruszasz w podróż. Wypływasz na wielkie morze. By dobić do celu jaki sobie wytyczyłeś. Po drodze zatrzymujesz się w jakimś porcie. Jest fajnie, więc zostajesz na dłużej. A po jakimś czasie okazuje się, że jest tak dobrze, iż nie pamiętasz jaki był pierwotny cel Twojej podróży.
Zapominasz po co płynąłeś.” – „George „Noodles” Stone” w Narodziny Gwiazdy

I ta rzeka, i ten port i ten Owsiak i Adamowicz. I My Ludzie. Naród. Dużo myśli a tak naprawdę jedna najważniejsza odpowiedź. Myśl…

Bo to tak naprawdę początek jest tu. O tu w tym naszym porcie. Tam gdzie rodzina szczęśliwa. Gdzie stabilizacja, spokojny dom, rodzina. Kiedy wszyscy w niej czują się dowartościowani, potrzebni, spełnieni, kochani. Gdy jesteśmy razem nie obok i nie przeciwko sobie! A i tak bywa…

„Bądźcie ze sobą razem.” jak to Jurek Owsiak mówi….

A jak macie ochotę to i ze mną? Tu jestem na facebooku, a tu wrzucam zdjęcia a i czasem coś powiem na instagramie. I czasami jeszcze wysyłam internetowego gołębia z moimi przemyślwniami, gdy do bazy tych gołębi się dopiszesz -> o tutaj