o życiu

#rokzupy czyli #rokprzemian

#rokzupy

Wieczór. Ciemno. Choinka migocze w rogu. W kominku płomienie tańczą a ja mojego męża nie z gruszki ni z pietruszki pytam:
– „Jakie zupy gotowała twoja mama?”
Po 18 latach małżeństwa takie pytanie.
– „Hmmm… – zamyślił się – no pomidorową z ryżem, ogórkową i w sumie nie wiem co jeszcze, a no czasem barszcz i rosół. A czemu?”
– „Bo wiesz my w sumie też nie jemy za dużo zup.” – odpowiedziałam. „Bo co pomidorowa, ogórkowa, czasem grochówka, dyniowa i te moje różne rosoły mocy. A gdzie te wszystkie aromatyczne cebulowe, pieczarkowe, kalafiorowa z koperkiem albo ta, którą Ewelina nam u siebie podała. Stanowczo za mało jemy zup Kochanie, stanowczo za mało. Trzeba to zmienić! W 2019 roku będziemy jeść conajmniej jedna zupę w tygodniu!! 2019 rok będzie rokiem zupy!!!”

Nie wiem czy to świąteczne obżarstwo czy monotonia naszych dań czy chęć zmian, która siedzi we mnie i krzyczy „zrób coś kobieto” ale zapraszam na #rokzupy. Chcę regularnie o tych zupach pisać. Mam już przygotowaną listę 40 zup, które ugotuję mojej rodzinie i o których napiszę tutaj. Okazuje się, że z wieloma z nich kojarzą mi się różne ciekawe historie. Czasem mrożące krew w żyłach a czasem sympatyczne a nawet komiczne. Kolejnych 12 czeka aż otworzę im swoje okienko. Może mi coś podrzucisz?

#rokprzemian

Chciałabym też aby ten nadchodzący rok był rokiem mojej przemiany. Przemiany, która cały czas się dzieje we mnie. Chcę jej dać więcej miejsca w moim życiu. Przemiany a czasem powrotu do tego co było i co mi zabrało życie, los czy zwyczajnie do tego czego nie pielęgnowałam lub bałam się pielęgnować a jest we mnie i chce wyjść. Kolejnym rokiem szukania tej harmonii i równowagi. Mojego złotego środka. Mojego i mojej rodziny. Bo oni to ja. Są całym moim światem i dobrze mi z tym. Chciałabym aby było nam dobrze.

Ten blog to coś pięknego, coś co się dzieje. Rozwija. Daje mi moją przestrzeń. Przestrzeń, dająca niesamowicie dużo satysfakcji i zadowolenia. Przestrzeń dla nowych wspierających relacji. Przestrzeń, gdzie już spotkałam wielu wspaniałych ludzi, przeprowadziłam wiele rozmów czasem radosnych ale i czasem smutnych. Przestrzeń, którą chce budować. W której chcę być. Nie tylko od czasu do czasu. Chcę się dzielić ale i otrzymywać.

Mam nadzieję, że uda mi się to wszytko połączyć w całość.

Ten rok kończę z uśmiechem i ogromną WDZIĘCZNOŚCIĄ dla Wszystkich osób które stanęły na mojej drodze i pokazały mi, że tu gdzie jestem jest moje miejsce.

Mam nadzieję, że będziecie mi w tym moim roku przemian dalej towarzyszyć a #rokzup będzie owocnym (lub warzywnym :-p ) i moja rodzina rozsmakuje się w zupach. A może i Ty też?

Spokojnie nie tylko o zupach mam zamiar pisać. Zdradzę Ci, że mam taki magiczny zeszyt w którym zapisuje wszystkie moje „chcę”. Zapisałam już w nim wiele stron. A i tych niezapisanych pomysłów jeszcze trochę jest. Bo chcę bardzo! I wiele! I wszystko w moich rękach! To będzie mój rok!