Całkiem dobre lekarstwo
Wychowałam się w lesie. Chociaż tak naprawdę mieszkałam w bloku. I wcale ten blok nie był w lesie. Ani nawet przy. No przy może tak ale nie tak, że spoglądając przez okno widziałam las. Jednak trzeba było do niego dojść albo nawet dojechać. To co wyróżniało ten last to jego magia. Jego cudowna naturalność. Te szumiące po cichu korony drzew w przeważającej ilości iglastych. Te dywany z mchu. Mnogość borówek, grzybów czy tych dziwnych śluzowców o których wciąż opowiadam. O ilości ptaków, które śpiewały całymi dniami i zwierząt, które znajdowały tam dom. Ta magia za która płaczę. I nawet nie dlatego, że teraz mam bardzo daleko do niego ale dlatego, że pewnego popołudnia huragan większą cześć tego lasu zmiótł.
W sumie to nigdy nie był jeden las. To było wiele miejsc. Choć ten, o którym pisałam, był dla mnie sentymentalny bardzo. Widział mój rozwój, wzrost, pasje, przyjaźnie i nawet miłostki.
Długie spacery zmienią życie
Ilekroć wchodzisz do lasu, zawsze masz wrażenie, jakbyś wszedł do świątyni; wszystko, co według ciebie ma znaczenie, wydaje się nie mieć aż tak wielkiego znaczenia, gdy jesteś pod osłoną drzew. Szczególnie drzewa są dla mnie tajemnicze; są jak bogowie lub mistycy, nieskończenie mądrzejsi od ludzi, wszechwiedzący, wszechwidzący, i możemy je podziwiać tylko z dołu. A późne słońce rozlewające światło między drzewami i ścieżką, a co jakiś czas szara wiewiórka przedzierająca się przez moją ścieżkę i wspinająca się na najbliższe drzewo dodają tylko te szczyptę czaru.
MogÅ‚abym chodzić wszÄ™dzie. MogÅ‚abym podróżować drogami, zielonymi polami, miastami – ale zawsze wybieram lasy. W lesie chodzÄ™ wÅ›ród moich przodków i jestem w domu. Las byÅ‚ i jest dla mnie miejscem, w którym czuÅ‚am siÄ™ najbliżej natury i jej zadziwiajÄ…cej magii. Bo jak inaczej to co ona potrafi nazwać?

Najbardziej lubię te lasy, które są zapomniane. Z powalonymi drzewami i gałęziami na ziemi. Takie gdzie zarośla i jeżyny pną się w bezładnym terenie i nie mają wyraźnej ścieżki. Żeby znaleźć własną drogę trzeba przejść przez śmiertelny labirynt pokrzyw, cierni i kolców. Dzikie lasy są fascynującym przypomnieniem tego, jak wyglądała przyroda przed ludzkością: splątana, kłująca i jadowita ciemność, często złowroga, ale jednocześnie tajemniczo piękna. Najdziksze rzeczy są najbardziej żywe, a znalezienie się pośród dzikiej przyrody w czasach, gdy człowiek opanował każdą inną część życia, jest odświeżające.
Ale na moich lokalnych spacerach jestem odkrywcą, pionierem, jestem zaangażowana w krajobrazy i dostrzegam cudowne zdolności krajobrazu do zginania się i składania na krótkich dystansach, uczę się kształtów i krzywych różnych drzew i roślin. Podziwiam jak zmieniają się w każdym sezonie. Podczas moich spacerów jestem w ciągłym, powolnym zachwycie. Delektuję się!

Ale w sumie to nie tylko o ten las chodzi.
Zwykle nie mam żadnego okreÅ›lonego planu kiedy idÄ™. Nie mam nic do osiÄ…gniÄ™cia. PiÄ™kno tkwi w chodzeniu, w samej drodze. Opieram siÄ™ na instynkcie i chodzÄ™ nieskoÅ„czenie, jednÄ… stopÄ™ przed drugÄ…, oddychajÄ…c zimnym powietrzem, podziwiajÄ…c stare akacje, kiwajÄ…c gÅ‚owÄ… i witajÄ…c ludzi, którzy mnie mijajÄ…. Nagle pojawiajÄ… siÄ™ pomysÅ‚y, wyobraża siÄ™ sobie historie, przywraca sens i cel. Objawienie po objawieniu, piÄ™kne sÅ‚owa, dÅ‚ugie zdania, poezja i wierszyk, odpowiedzi na przerażajÄ…ce pytania – wszystko to pojawia siÄ™ w migajÄ…cych chwilach, gdy jesteÅ› pochÅ‚oniÄ™ty pejzażem, wiecznoÅ›ciÄ… Å›wiata przyrody. Zawsze mnie to zaskakuje i czÄ™sto żaÅ‚ujÄ™, że nie mam notatnika, aby zapisać swoje myÅ›li; i muszÄ™ tylko mieć nadziejÄ™, że wszystko wróci po powrocie do domu.
W naturze porzucasz siebie, jesteÅ› nikim w lesie. MyÅ›lÄ™, że w obliczu różnych trudnoÅ›ci, zawsze zdrowiej jest wyjść z domu i iść na spacer, niż wymuszać odpowiedź, siedzÄ…c i gnÄ™biÄ…c temat. Noga za nogÄ… opróżniasz siÄ™, uwalniasz od opinii i oczekiwaÅ„, i ponownie ucieleÅ›niasz siebie. W tym stanie pustki umysÅ‚ zaczyna siÄ™ oczyszczać – a nastÄ™pnie pustka wypeÅ‚nia siÄ™ wiedzÄ… i wskazówkami. To swoboda ruchu pobudza umysÅ‚ i rodzi wrÄ™cz czasem objawienia i mÄ…drość. Wolne ciaÅ‚o to wolny umysÅ‚.

Kumulacja
W tych dniach kiedy nie mogÄ™ wyjść na spacer zawsze wydaje mi siÄ™, że w moim żołądku powoli pali siÄ™ maÅ‚y piec, pusty ból staje siÄ™ coraz bardziej intensywny. Im dÅ‚użej trwa dzieÅ„ i im dÅ‚użej siedzÄ™ tym duszÄ™ siÄ™ (czasem wrÄ™cz dosÅ‚ownie). Czasem gdy siedzÄ™ tak w tym „bezruchu” caÅ‚y dzieÅ„, wieczorem jestem tak napiÄ™ta i niespokojna, że nie mogÄ™ wÅ‚aÅ›ciwie skoncentrować siÄ™ na nawet najprostszych zadaniach . UmysÅ‚ jest wyczerpany, ale energia ciaÅ‚a jest niezadowolona. A jeÅ›li ta energia nie znajdzie uwolnienia poprzez wysiÅ‚ek fizyczny, wówczas przenika do umysÅ‚u i przeksztaÅ‚ca siÄ™ w zmartwienia, wÄ…tpliwoÅ›ci, lÄ™ki – co wiÄ™cej, trudno jest spać, ponieważ niewykorzystana siÅ‚a życia wiruje i wiruje wokół umysÅ‚u, desperacko próbujÄ…c wyrazić siÄ™. SiÅ‚a życiowa, która powinna zostać wykorzystana do znalezienia ujÅ›cia poprzez wysiÅ‚ek fizyczny, wraca do ukÅ‚adu nerwowego i mózgu i powoli je niszczy.
ChodzÄ™ na dÅ‚ugie spacery, bo mam ciaÅ‚o, a jeÅ›li nie używam swojego ciaÅ‚a, wtedy jestem zÅ‚a i apatyczna. Ci, którzy koncentrujÄ… siÄ™ wyłącznie na swoim umyÅ›le i pozostawiajÄ… ciaÅ‚o za sobÄ…, sÄ… zazwyczaj sztywni, surowi i niezdrowi. Wydaje siÄ™, że istnieje pierwotny popÄ™d ku życiu, który jest w każdym czÅ‚owieku i który najÅ‚atwiej wyraża siÄ™ w chodzeniu; w drodze do przodu przez Å›wiat i podziwianiu piÄ™kna Å›wiata przyrody. Z mojego doÅ›wiadczenia wynika, że ​​wszystkie uczucia niepokoju i smutku, lÄ™ku, rozpraszajÄ… siÄ™, idÄ…c przez naturÄ™. A jeÅ›li idziesz wystarczajÄ…co daleko, w koÅ„cu osiÄ…gasz stan radoÅ›ci, spokoju, wewnÄ™trznego szczęścia i odczuwasz ulgÄ™ oddychajÄ…c Å›wieżym powietrzem, z pulsujÄ…cym sercem i zachwytem naturÄ… i Å›wiatÅ‚em sÅ‚onecznym – jesteÅ› wolny w poszukiwaniu źródeÅ‚ życia. DÅ‚ugi spacer jest odrodzeniem w Å›wiadomoÅ›ci. Nigdy nie powraca siÄ™ tak samo. Zawsze lepiej.
Ale jak wolisz możesz biegać, jeździć rowerem czy uprawiać boks.







5 komentarzy
irena omegard
Las ma swoje kojące działanie. Powinno polecać się spacery na wszystkie dolegliwości
Marta
Spacer jest najbardziej naturalnym ruchem, jaki możemy dać swojemu ciału, regularne długi spacery mają działanie zbawienne i na ciało i na umysł.
Małgorzata H Jagoda
Bardzo lubiÄ™ wycieczki do lasu i dÅ‚ugie spacery… czÄ™sto z mężem bierzemy psa i spacerujemy po lesie
krystynabozenna
Podobne przemyślenia mam, kiedy jadę na rowerze.
Kontakt z przyrodÄ…, lasem to jest coÅ› niesamowitego.
Brakuje mi tego zimÄ… wÅ‚aÅ›nie…
Agnieszka
W tym roku to ta zima taka wiosenna… nie próbowaÅ‚aÅ› wsiąść i popedaÅ‚ować przed siebie?