O mnie

Jestem pielęgniarką, terapeutą, pasjonatką holistycznego podejścia do życia. Oddycham. Smakuję. Żyję! Towarzyszę w poszukiwaniach równowagi i złotego środka. Szczególną troską otaczam osoby wycieńczone i zagubione w trudnej codzienności. Chcę by i oni znaleźli tę ich jakość życia, o której marzą. A ja tyle lat uczyłam się jak jej szukać.

Prowadzę proste, spokojne życie na wielkopolskiej wsi. Wychowuję wyjątkową dziewczynkę o specjalnych zdolnościach czyli jak to mówię jestem mamą z gwiazdką bo to tak ładnie brzmi choć w Ameryce nazywają takie mamy jak ja smoczymi i to chyba bliższe prawdzie. Bo Smocze matki oddychają ogniem.

Dla równowagi mam jeszcze męża, który wracając z wielkiej korporacji również przypomina mi jak to ważne by zachować w życiu równowagę. By oddychać pełną piersią. I kochać te piersi😆 I by doceniać i być wdzięcznym. A i czasem nie tęsknić. Nie tęsknić za tym co było.


W głowie mam milion myśli na sekundę. Każda osoba, z którą rozmawiam, mnoży ilość tych myśl razy swoje słowa. Jest ich coraz więcej. O hemoroidach, o trudnych relacjach, o życiowych decyzjach czy braku porządku w sypialni. Myśli o moich bolączkach i problemach osób, które stają na drodze. I każda z nich chciałaby być ważna, najważniejsza. Każda chciałaby, by się nią zaopiekować, załatwić, zająć.

Ale z natury jestem elastycznym wizjonerem i strategiem, dla którego bliskość i empatia to to, co daje siłę, by iść. Jestem tym typem człowieka, który lubi patrzeć poza horyzont. Fascynuje mnie przyszłość. Niczym na filmie, widzę w detalach wszystko to, co może przynieść jutro. Jestem marzycielem, który ma wizje przyszłych wydarzeń. Pielęgnuje je. Napełniają mnie energią. Ale i uwielbiam też tą energią napełniać innych. 

Jednak żyje chwilą. Nie postrzegam przyszłości jako ustalonego z góry przeznaczenia. Nie znaczy to, że nie mam planów. Każdy je ma. Ale chętnie reaguje na potrzeby danej chwili, nawet jeśli spychają mnie w niezaplanowanym kierunku. Nagłe żądanie czy też nieprzewidziane trudności nie denerwują mnie. Jestem często na nie przygotowana. Są one nieuniknione. Co więcej, w pewnym sensie ich oczekuje. 

I tak już mam, że pośród bezładu łatwo odnajduję właściwą drogę. Moja teściowa raz tylko, głośno, przy mnie, powiedziała, że ja to zawsze sobie poradzę. Przyjęłam to jako najwspanialszy komplement. Podobno tego nie można się nauczyć. Albo tak masz albo nie.

Podobno całkiem nieźle potrafię wyczuwać emocje otaczających mnie ludzi. Potrafię odczuć to, co czują inni, jak gdyby ich emocje były moimi. Słyszę czasem niewypowiedziane jeszcze pytania. Przewiduje czyjeś potrzeby. Podsuwam ludziom odpowiednie określenia, które pomogą im wyrazić – przed sobą i innymi – to, co czują.

Bo tak naprawdę to wszystko się łączy. W jedna całość. We mnie – Agnieszkę. Ale pamiętaj całości nie da się sprowadzić do sumy jej składników.

A Ty jesteś wspaniała, bo doczytałaś do końca! Brawo! Czy mogę Ci jakoś pomóc?

Agnieszka

Napisz do mnie
Sesja kreatywna
Porada pielęgniarska
Polub na fb
Instagram
Newsletter

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *