holistyczne,  o życiu,  pielęgniarstwo holistyczne

A kiedy zabraknie płynu do odkażania rąk

Sezon grypowy w pełni. Gdzie nie spojrzysz straszą koronawirusem. Gdzie nie spojrzysz nie ma nie tylko maseczek i makaronu ale i płynów i żeli odkażających ręce czy powierzchnie.

Daleka jestem od panikowania. Nawet mniej się boję samego wirusa niż paniki jaką nakręcają media (czy ja to pisząc też nakręcam?) i ludzie siejąc dziwne opowieści nieznanej treści. Boje się tego, że zabraknie w sklepach podstawowych rzeczy. Że ceny będą sztucznie podnoszone. Że różne ustawy wprowadzone w pośpiechu będą bublami albo zostaną wykorzystane przeciwko nam. Tego tak się boję. Tego, że nie kupię żelu dezynfekującego jakoś się nie boję. Wiem jak go zrobić. Wiem, jak bez niego się obyć. Ba wiem, że to nie koniecznie najlepsze wyjście.

Myj ręce

Cóż to podstawowa sprawa. Odpowiednie dbanie o higienę rąk stanowi podstawowy środek ograniczający rozprzestrzenianie się zakażeń. A tym czasem szacuje się, że co ósmy Polak nie myje rąk przed jedzeniem, co piąty nie robi tego po powrocie do domu. Jednak najbardziej przerażający jest fakt, że co drugi mężczyzna i co czwarta kobieta w naszym kraju nie myją rąk po wyjściu z toalety! W takiej sytuacji podanie dłoni drugiej osobie może mieć opłakane skutki! Tak samo jak trzymanie rączki koszyka w sklepie spożywczym, klamki lub poręczy w autobusie!

Brudne ręce zwiększają ryzyko zarażenia się nie tylko głośnym koronawirlsem czy grypą ale i zachorowania na biegunkę, wirusowe zapalenie wątroby typu A, wszelkie infekcje oddechowe, wywołane przez gronkowce, salmonellę, bąblowicę, owsicę, rotawirusy, glistę ludzką, czy toksokarozę.

page23image1661530656
źródło

Do mycia rąk należy używać łagodnych dla skóry, wysokiej jakości mydeł w płynie. Często tanie mydła zawierają jako zagęszczacz sól kuchenną (NaCl), która uszkadza i wysusza skórę rąk, torując w ten sposób wrota wszelkim drobnoustrojom. Mydło powinno nanosić się na zwilżone wodą dłonie. Mycie higieniczne powinno trwać nie krócej niż 20-30 sekund. Po umyciu ręce należy dokładnie spłukać pod bieżącą wodą i dokładnie osuszyć. To tak zwane higieniczne mycie rąk. No ale “ono nie zabije wszystkiego co mamy na rękach” pomyślisz. I tak masz rację. Ma ono na celu usunięcie zabrudzeń i zanieczyszczeń organicznych oraz mikrobiologicznych. I to jest to co tak naprawdę powinno nas interesować i być podstawą w życiu codziennym.

Jak podaje WHO w swoich materiałach ( z 3.03.2020):

“Higiena rąk w placówkach nie związanych z opieką zdrowotną jest jednym z najważniejszych środków zapobiegania COVID-19. W domach, szkołach i zatłoczonych przestrzeniach publicznych, takich jak targowiska, miejsca kultu religijnego, dworce kolejowe/autobusowe, itp. powinno się regularnie myć ręce przed przygotowaniem jedzenia, przed i po jedzeniu, po skorzystaniu z toalety i zmianie pieluchy dziecka oraz po dotknięciu i manipulowaniu zwierzętami. “

Co drugi mężczyzna i co czwarta kobieta w naszym kraju nie myją rąk po wyjściu z toalety
Higieniczne odkażanie rąk

Higieniczne odkażanie rąk to już wyższa szkoła. No może nie wyższa szkoła ale wskazana jest gdy chcemy zredukować to co na na skórze rąk “siedzi” za pomocą preparatów dezynfekcyjnych.

Najczęściej i najłatwiej dostępne są preparaty produkowane na bazie alkoholu z dodatkiem substancji nawilżających i natłuszczających. Higieniczną dezynfekcję rąk stosuje się przede wszystkim w kontakcie z pacjentem, zanieczyszczonymi przedmiotami i sprzętem, po kontakcie z materiałem zakaźnym, wydzielinami i wydalinami. Czyli tak naprawdę, w domu, gdzie dbamy o to mycie rąk i nie mamy kontaktu z zakażonymi wydzielinami takiej potrzeby nie ma.

Nie zawsze ta dezynfekcja rąk musi być poprzedzona higienicznym myciem rąk. Czasem może ja zastąpić. Zwłaszcza gdy nie mamy dostępu do wody i mydła. I tu owszem sprawdzają się wszelkie te podręczne płyny do dezynfekcji. Wszelkie te małe buteleczki w damskich torebkach i kieszeniach panów.

Jest jednak rzecz o której trzeba pamiętać. Częste zabiegi mycia i odkażania rąk wysuszają skórę. Taka długotrwała sytuacji naraża nas na odczyny alergiczne i stany zapalne skóry. Podrażniona skóra może zostać uszkodzona. A tym samym otwieramy drogę drobnoustroje do naszego organizmu. Aby zmniejszyć negatywny wpływ stosowanych antyseptyków i mydeł należy możliwie najczęściej stosować preparaty do pielęgnacji i natłuszczenia skóry. A przede wszystkim rozważnie stosować płyny do dezynfekcji.

Rozważnie stosuj płyny do dezynfekcji

Rozwaga też jest wskazana ze względu na wytwarzanie mechanizmu oporności wśród mikroorganizmów. Płyny do dezynfekcji, choć najcześciej oparte są na alkoholu, składają się często z różnych innych środków bakteriobójczych i bakteriostatycznych. A widząc to co się dzieje w sklepach specjalistycznych, Polacy wykupują wszystko jak leci. Nie patrząc na co działają, na co nie, poszczególne preparaty. To tak jak z tymi antybiotykami, które sobie ludzie np. na grypę aplikują bez konsultacji z lekarzem, bo gdzieś ta zostało komuś pare tabletek z poprzedniej choroby… Nie tędy droga. W ten sposób “tworzymy” super oporne mikroorganizmy, które dopiero mogą być naszym problemem, naszą nową pandemią.

Wg WHO zalecanym środkiem odkażającym – radzącym sobie z COVID-19 – jest 70% Alkohol etylowy oraz podchloryn sodu przy 0,5% (równowartość 5000ppm) do dezynfekcji powierzchni.

A gdy naprawdę zabraknie środków odkażających do rąk?

WHO opublikowało instrukcję jak przygotowac tego typu środek. Znajdziesz ją tutaj.

Zasadniczo potrzebujesz na niewielką ilość do torebki:

• etanol 96% (83ml)
• 3% wodę utlenioną (4,2 ml)
• glicerynę 98% (1,5ml)


A gdy naprawdę zabraknie środków odkażających do rąk?


Gliceryna jest stosowana w tym wypadku jako środek utrzymujący wilgotność, ale można stosować inne emolienty do pielęgnacji skóry, pod warunkiem, że mieszają się z wodą i alkoholem i nie dodaje toksyczności albo nie są alergizujące (np. żele aloesowe są często u nas wykorzystywane w tym celu).

Woda utleniona stosowany do inaktywacji bakterii zanieczyszczających.

Można dodać barwnik pozwalający na odróżnienie się od innych płynów,
ale nie powinny zwiększać toksyczności, powodować alergii lub niszczyć
właściwości antybakteryjne.

Można rozważyć dodatek środków zapachowych (w tym olejków aromaterapeutycznych (np. lawendowy, który ma naukowo udowodnione działanie m.in. przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwutleniające ) jako środki stabilizujące, inaktywujące bakterie ale też w celu aromatyzacji produktu. Pamiętając jednak należy o środkach ostrożności zalecanych w aromaterapii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *