Magiczna zupa, która… nie leczy
Para bucha znad garnka. W powietrzu tymianek, rozmaryn, warzywa, przyprawy. Co jakiś czas podnoszę pokrywkę, zaglądam, dorzucam coś jeszcze. Marchew. Pietruszkę. Kawałek selera. Por. Kilka ziaren kminku. Kurkumę. I czas. Dużo czasu. Kiedy pisałam pierwszy tekst o zupie mocy, zaczęłam…