Boże Narodzenie,  holistyczne,  kalendarz adwentowy,  oddycham

1 grudnia – Stwórz listę

I oto mamy grudzień. Wyścig najpiękniejszych prezentów, wystawnych posiłków, tradycji rodzinnych, gestów charytatywnych, błyszczących dekoracji, rytuałów religijnych, sąsiedzkich spotkań przy ciasteczku. Wszystkich tych wspaniałych rzecz, które maja przekształcić ten cały ciemny koniec roku w przytulny, lśniący i idealny czas. Ale odłóż na chwilę to grzane wino i pomyśl: kto sprawi, że to całe świąteczne szczęście się stanie? I nie, nie będzie to Święty Mikołaj.

Pamiętamy o bezdomnych, pieskach w schroniskach, chorych i potrzebujących. Włączamy się w wiele akcji charytatywnych. Uśmiechamy się do kolegów z pracy, czasem zagryzając zęby, podczas służbowych wigilii i nawet pani kasjerce ten jeden grosz puszczamy płazem.

I czy to nie właśnie ten czas kiedy najłatwiej nam o sobie zapomnieć? O swoich potrzebach? Właśnie wtedy gdy tej pracy mamy podwójnie dużo i jesteśmy zmęczone o wiele bardziej niż zawsze?! Kiedy musimy błyszczeć, uśmiechać się, planować i myśleć. No właśnie musimy….

W to czy musimy cz nie nie będę wnikać. W zawiłe niuanse dzielenia obowiązków, partnerskich związków, pomocy dzieci itp.

Dlatego na sam początek naszej grudniowej przygody proponuję, weź kartkę i długopis, albo otwórz notatki w telefonie. Znajdź spokojne miejsce, weź parę głębokich oddechów i:

📍 zrób listę rzeczy, dzięki którym dbasz o siebie❣️

Brzmi prosto prawda?
Ale wierz mi znam ludzi, dla których i to bywa trudnością. No bo jak tak coś dla siebie. A prawda jest taka, że dopiero jak my będziemy dbali o siebie będziemy mieli siłę dbać o innych.

Ba ile ja lat musiałam tego się uczyć. I szczerze mam czasem nadal taką tendencje. Ale wiem juz też, że jak o siebie nie zadbam nie mam sił na nic innego!

I tak naprawdę często to moje dbanie o siebie nawet nie jest przyjemne. Choć z czasem staje się. I tu chyba jest tajemnica sukcesu. Bo kiedy wstajesz z własnej woli nawet w niedzielny poranek bardzo wcześnie, kiedy wszyscy jeszcze śpią, nie zawsze jest to przyjemne. Ale wyregulowanie rytmu dobowego, chwile ciszy i samotności, poranna medytacja, oddech i gorący napój o wschodzie słońca robią tyle ile z kilogram czekolady, który być może sprawił by przyjemność a ja czułabym się zadbana. No w sumie ta czekolada mogła by być ale w formie masażu. Bo to jakiś tam kolejny element układanki pod tytułem dbam o siebie. Korzystam z pomocy fizjoterapeutów, refleksologów i innych terapeutów. Sama często pracuję na swoich stopach, dłoniach czy twarzy. Korzystam z dobrodziejstw aromaterapii i terapii zapachem. Chodzę regularnie na przeglądy zdrowotne. Słucham swojego ciała. Przynajmniej się staram. Kiedy czuję, że nie mam siły odpoczywam chociażby głowa mi podpowiadała ale jeszcze tyle masz pracy. Wiem, że te 26 minut snu przyniesie mi większy pożytek niż kolejna godzina walki nad jakimś projektem. Oddycham. Pamiętam by pić ciepłą wodę, jeść w zgodzie z porami roku. Smakuję i poznaję nowe smaki. Rozmawiam ze swoim ja i słucham innych. Wspieram swoje wybory i proszę o wsparcie. Choć czasem to trudne. Trudne jak i te wszyte inne rzeczy, które wymieniłam. I choć to tylko czubek góry rzeczy jakimi o siebie dbam to te są najważniejsze.

Teraz Twoja kolej

Więc, daj sobie chwilę i bądź dobra dla samej siebie a zobaczysz jak świat zaleje dobro.

Powodzenia!

P.S. Będzie mi niesamowicie miło, gdy pokażesz innym, że dbanie o siebie jest dobre. Gdy udostępnisz dzisiejszy tekst innym. Gdy pokażesz jak Ty to robisz. Na fb, albo na instagramie, w wiadomości prywatnej, mailu czy zadzwonisz do koleżanki! Bo czy nie fajnie tak razem oddychać, smakować, żyć?? Niech to dobro zalewa nasz świat!

Bądź dobry dla siebie a świat zaleje dobro.

Nie zapomnij o #oddychajsmakujżyj !

Pięknego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *