holistyczne,  o życiu,  oddycham,  zima

Jedyne co powinnaś teraz postanowić to hibernacja

Noworoczny ból głowy poszedł już w zapomnienie. Być może siedzisz i rozmyślasz o postanowieniach na ten rok. Chcesz przekręcić swoje życie o 180 stopni. Albo chociaż o 90. Szybko tu teraz byle zacząć. Karnet na siłownię już pewnie czeka.

A co jeśli zdecydujesz się pozostać przytulona pod kocem jeszcze trochę, wykorzystując ten czas na dodatkowy sen, medytację lub ciche bycie? A co, jeśli odpuszczanie i robienie sobie dobrze, było by rzeczywiście zdrowszym wyborem – naprawdę najlepszym sposobem na rozpoczęcie nadchodzącego roku?

Pomimo noworocznego planu pokuty, ponownego odkopania chęci i natychmiastowego pójścia na siłownię, wiele najstarszych i zaufanych filozofii leczenia na świecie opowiada się za odwrotnym podejściem do tego zimowego okresu. Hibernacje.

Praktyki od ajurwedy po tradycyjną medycynę chińską opierają się na wspólnych zasadach, takich jak „ugruntowanie”, które odnosi się do koncepcji znalezienia równowagi i połączenia w życiu poprzez działanie zgodnie z naszymi naturalnymi instynktami wewnętrznymi i cyklami sezonowymi na Ziemi. Zima oferuje nam możliwość głębokiego połączenia się ze sobą – fizycznego i psychicznego przygotowania do nowego wzrostu. Używajmy przyrody jako naszego nauczyciela. Krótsze, ciemne dni – pełne wody, lodu i śniegu – to czas oczyszczenia i przygotowań do nowych początków wiosny.

Ayurveda to ponad 3000-letni system medycyny, który ma na celu tworzenie równowagi w ciele w oparciu o trzy kategorie elementarne zwane „doszami”, reprezentującymi elementy takie jak ziemia, ogień, woda, powietrze. Zgodnie z tą filozofią i wieloma innymi tradycjami leczniczymi, gdy na dworze jest zimno, a dni są krótsze, najlepszym sposobem dbania o nasze umysły i ciała jest spowolnienie, zgromadzenie energii, odżywienie siebie i przygotowanie się na nadchodzący czas .

Najlepszym sposobem dbania o nasze umysły i ciała jest spowolnienie, zgromadzenie energii, odżywienie siebie i przygotowanie się na nadchodzący czas
Najlepszym sposobem dbania o nasze umysły i ciała jest spowolnienie, zgromadzenie energii, odżywienie siebie i przygotowanie się na nadchodzący czas
Sen

Być może najważniejszym – i logicznym – sposobem na magazynowanie energii w chłodniejsze dni jest spanie. Ludzie mają obecnie średnio sześć i pół godziny snu w nocy. Na przełomie XIX i XX wieku średnia wynosiła od 9 do 10 godzin. Zmniejszenie to częściowo wynika z rozprzestrzeniania się energii elektrycznej. Kiedyś, gdy robiło się ciemno, ludzie siedzieli przy ogniu lub blasku świec lub kładli się spać. Zima to naturalny czas, aby więcej spać, a Matka Natura pomaga nam, tworząc więcej ciemności. Jesteśmy kulturą pozbawioną snu, która negatywnie wpływa na nastrój, kreatywność, koncentrację i cierpliwość wobec dzieci i współpracowników. Sama po sobie wiem, że naprawdę warto przestać pracować i iść spać wcześniej.

Największym współczesnym czynnikiem zniechęcającym do zwiększenia ilości snu jest czas przed ekranem. Nasze urządzenia nie tylko rozpraszają nas, ale także wysyłają niewłaściwe sygnały fizjologiczne do naszych ciał. Niebieskie światło o pełnym spektrum budzi nas i hamuje produkcję melatoniny w organizmie.

Jednak światła o pełnym spektrum nie są wcale takie złe. Zaleca się wręcz otaczanie się nimi w ciągu dnia – albo wychodząc na zewnątrz, kupując żarówki o pełnym spektrum działania, a nawet kupując tzw. light box (co ma dodatkową zaletę w pomaganiu w sezonowych zaburzeniach depresyjnych zarówno w poważnych przypadkach, jak i dla osób, które tylko czują się trochę gorzej). Używanie tych świateł wyłącznie w ciągu dnia może pomóc ciału regulować poziom melatoniny przed snem. Zaś wieczorem i w nocy zaleca się zmianę na przyciemnione żółte żarówki, które pomagają ciału przygotować się do snu.

Przyjęcie diety opartej wyłącznie na sałatkach lub surowej żywności może w rzeczywistości nie być korzystne.
Dieta

Rozpoczęcie nowego roku od przeskoku do zdrowszej diety jest pozytywnym impulsem, ale przyjęcie diety opartej wyłącznie na sałatkach lub surowej żywności może w rzeczywistości nie być korzystne. W rzeczywistości może to niepotrzebnie obciążać ciało. Medycyna chińska odradza spożywanie zimnych i surowych potraw zimą, ponieważ to ochładza cię. Twoje ciało jest już proszone o ogrzewanie się metabolicznie z powodu niskich temperatur; jedzenie chłodzących letnich potraw – na przykład ogórków lub arbuza – wymaga od twojego ciała dodatkowej pracy. To zużywa dużo energii, którą powinnaś przechowywać.
Na oczyszczanie, detoksy i zielone koktajle przyjdzie jeszcze pora.

Aby utrzymać ciało w optymalnej formie, sugeruje się odżywianie i podgrzewanie gotowanych potraw, takich jak pieczone gruszki, słodkie ziemniaki i gulasze. Sfermentowana żywność – od kefiru po kiszoną kapustę – jest również pomocna, wspierają nasz naturalny metaboliczny ogień poprzez wspieranie różnorodności mikroflory jelitowej.

Przede wszystkim warto pić buliony kostne (patrz zupa która leczy), a dla wegetarian i wegan bulion grzybowy (z suszonymi i świeżymi grzybami), bogate w kolagen i minerały. Rosół z kości doskonale nadaje się do zachowania elastyczności skóry i kości. A potrzebujemy tej bezpiecznej bariery, aby wytrzymać stresory środowiskowe, takie jak wiatr i zimno.

Kochajcie się, karmcie się nawzajem, bądźcie blisko i poczujcie, jak wasze poczucie połączenia i witalności rośnie! Bawcie się, świętujcie, bądźcie razem.
“Grunt”

Zimą warto wykonać głęboką pracę. Zadbać o korzenie. Fundamenty. Warto zrobić porządki, oddać nieużywane rzeczy, odciąć gruba kreską pewne sprawy, wprowadzić schematy samoopieki, więcej mówić “nie”, “proszę”, “potrzebuję”, robić ciepłe kąpiele z podnoszącymi na duchu olejkami aromaterapeutycznymi, spożywać i pić ciepłe potrawy i herbaty oraz spędzać czas z przyjaciółmi i rodziną.

Kochajcie się, karmcie się nawzajem, bądźcie blisko i poczujcie, jak wasze poczucie połączenia i witalności rośnie! Bawcie się, świętujcie, bądźcie razem.

Jest czas i miejsce, by iść naprzód, z pełną siłą, ale środek zimy niekoniecznie jest tym czasem. Ale zimniejszy sezon oferuje inne rekompensaty, w tym możliwość odpoczynku, spojrzenia do wewnątrz i uważnego przygotowania się na nadchodzącą wiosnę.

I tego Ci życzę na nadchodzące dni. Przytulaj się, ogrzewaj, gromadź. Wsłuchaj się w swoje ciało, intuicję i naturę. I wcale nie martw się, że nie masz planów i ambitnych celów na nadchodzący rok. Że postanowienia jakoś nie do końca się klarują. Jeszcze na nie przyjdzie czas. Jeszcze trochę.

9 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *