holistyczne,  I,  o życiu

Czy wiesz co stres robi z Twoim ciałem?


Stres to przebiegła bestia. Zacznij go zauważać, przyglądać się mu a schowa się w zarośla. I pamiętaj, że jest więcej niż tyko jego jeden gatunek. Jest i dobry i zły stres. Ostry i przewlekły. Drobny i poważny. Przyglądających się mu jest równie dużo. W jednym badaniu obalają to co któryś inny zauważył. Jednak jedno jest pewne: stres wpływa na sposób myślenia, odczuwania i działania na tysiące sposobów.

Jak to mówią naukowcy stres zaczyna się w układzie limbicznym mózgu, który jest zbiorem struktur, które pobierają surowe dane zebrane przez zmysły i przekształcają je w reakcje emocjonalną. Kiedy układ limbiczny łapie jakiegoś zewnętrznego stresora, czy to goniącego cię dzikiego zwierza czy szefa, który stwierdził, że przesunie sobie jakiś ważny termin, wyzwala uwalnianie różnych hormonów i neuroprzekaźników, które z kolei zmieniają mózg i ciało. Sprawiają, że znajdują się w stanie pobudzenia.

“Stres jest w zasadzie tylko tym – pobudzeniem- i wszyscy potrzebujemy co najmniej trochę, aby pozostać skupionym i utrzymać nasze umysły zaangażowane” – twierdzi Christopher Fagundes, psycholog z Rice University.

Na pewno nie raz doświadczyłeś sytuacji, kiedy taki krótkotrwałe okresy stresu, łagodnego, umiarkowanego wydawały Ci się pomocne a nawet dobre. Jednak kiedy stres jest długotrwały, zbyt długo wzrasta żadne ciało nie da rady sobie z nim poradzić.

Hormony związane ze stresem, a wśród nich główny – kortyzol, zakłócają sposób, w jaki nasz umysł przechowuje i odzyskuje informacje.
Stres i mózg

Hormony związane ze stresem, a wśród nich główny – kortyzol, zakłócają sposób, w jaki nasz umysł przechowuje i odzyskuje informacje. Przypomnij sobie przykładowo ostanie wystąpienie publiczne, prezentacje w pracy. Kiedy jesteś zestresowany na takim poziomie właśnie ( a wg naukowców to raczej średni poziom) nie potrafisz zapamietać jak nazywała się osoba, której komentarz czy krytykę już, wręcz przeciwnie do nazwiska, dobrze pamiętasz. Ale kiedy stres rośnie do traumatycznego poziomu – np w wypadku samochodowym- możesz pamiętać tylko fragmenty wydarzenia. Naukowcy nazywają to “trybem lampy błyskowej”.

A podejmowanie decyzji? Też stres ma mieszany wpływ. Kiedy stres zaczyna na nas działać, wyrzut hormonu noradrenaliny może zwiększać twoją zdolność do dokonywania szybkich wyborów, które zmniejszają go. Ale gdy ten stres się utrzymuje, wysoki poziom kortyzolu może prowadzić do gorszych, mniej rozważnych decyzji. Przeprowadzone przez holenderskich i niemieckich naukowców badania sugerują, że stres może przesunąć poznanie z procesów wysokiego poziomu do czegoś, co najprościej można opisać jako tryb “załatwiaj byle gówno”. Robisz to, co jest wymagane, ale zdolność twojego mózgu do radzenia sobie ze złożonymi zadaniami lub skomplikowanego myślenia może być bardzo ograniczona.

A nastrój i stres?? Oh! tu dopiero sprawy stają się jeszcze trudniejsze. Dla niektórych stres bywa motywujący – zwiększa zapał. Niektórzy ludzie mogą wyjść na boisko lub za podium i osiągnąć najlepsze wyniki, pozornie zmieniając stres w paliwo, a nie w strach. Ale dla innych stres będzie paraliżujący. Tu pojawia się część mózgu, która nazywa się – przyśrodkową korą przedczołową. Ona jest związana z lękiem i depresją. A konkretnie chodzi o jej pobudliwość czyli to jak reaguje na ten stres.

Istnieją również badania, które sugerują, że stres utrudnia zdolność kontroli reakcji emocjonalnych. Pamiętasz jak czasem łatwo jakaś pierdoła potrafi Cię wyprowadzić z równowagi? Nie jest tak, że waśnie gdy jesteś pod wpływem stresu znacznie łatwiej zwykłe spojrzenie potrafi wywołać burzę w przysłowiowej szklance wody?

nasze ciało może zainicjować tę proaktywną odpowiedź immunologiczną, nawet jeśli przyczyną naszego stresu nie jest fizyczne zagrożenie
Stres, odporność i te rzeczy

W sumie, by zrozumieć, w jaki sposób stres działa na nasze ciała, trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę układ odpornościowy. Gdy Twoje ciało doznaje obrażeń lub infekcji, twój układ odpornościowy wysyła swoją armię białych krwinek i białek prozapalnych (tak jestem mega fanką “Było sobie życie”), aby odizolować i zaatakować zagrożenie. Ale wojownicy układu odpornościowego potrzebują czasu, aby dotrzeć do miejsca zranienia. A aby skrócić ten czas podróży, twój układ odpornościowy mobilizuje swoje siły nie tylko w odpowiedzi na kontuzję, ale w oczekiwaniu na kontuzję.

I tutaj pojawia się stres.

„Zwierzęta reagują biologicznie na stres tylko wtedy, gdy istnieje niebezpieczeństwo”, mówi dr George Slavich, dyrektor Laboratorium Oceny Stresu i Badań na UCLA. „Ale ludzie mają zdolność manifestowania niebezpieczeństwa w swoich umysłach nawet wtedy, gdy ich nie ma.”

Kiedy to robimy, nasz system immunologiczny zwiększa aktywność na wypadek, gdyby wyobrażone zagrożenie prowadziło do prawdziwych obrażeń. Co ciekawsze, nasze ciało może zainicjować tę proaktywną odpowiedź immunologiczną, nawet jeśli przyczyną naszego stresu nie jest fizyczne zagrożenie. Jeśli jest wtorek i w piątek spotkasz się z konfliktowym szefem, będziesz w stanie przez cały tydzień reagować immunologicznie już na myśl o szefie. W takich przypadkach twój mózg wie, że twój wkurzający szef nie zamierza cię fizycznie zaatakować. Dlaczego więc twoje ciało wzmaga swoją obronę? Slavich mówi, że ludzie są zwierzętami społecznymi. Przez setki tysięcy lat nasi przodkowie znajdowali bezpieczeństwo we wspólnych zasobach. Tak więc hipotetycznie wszystko, co zagraża pozycji społecznej człowieka lub jego relacjom – czy to stracona praca, zbliżający się rozwód czy choroba ukochanej osoby – może powodować stres i aktywację układu odpornościowego.

Kiedy stres wprawia układ odpornościowy w działanie, komórki odpornościowe zalewają twoją krew i wkrótce otwierają punkty pokazowe ;-p we wszystkich miejscach, w których twoje ciało jest najbardziej narażone na obrażenia – na skórze, wyściółce jelita, płucach, wątrobie i węzłach chłonnych. Chociaż cała ta aktywność immunologiczna może być ochronna, jeśli jesteś rzeczywiście ranny, może powodować problemy, jeśli nie jesteś. Podejrzewam, że nie raz zauważyłaś, że przy długotrwałym zmęczeniu, długotrwałym stresie – czytaj wysokim, długotrwale uwalnianym, stężeniu kortyzolu we krwi, na twojej twarzy znacznie częściej pojawiają się wypryski trądzikowe, zaczerwienie skóry czy inne reakcje skórne. Zaostrzeniu ulegają wszelkie choroby przewlekle np. łuszczyca czy AZS. A wypadanie włosów? Łamliwe paznokcie. Zaparcia? Drażliwość jelit? Wyjątkowo łatwe łapanie tzw. przeziębień? Tak tu też może maczać swoje szpony stres. Jeśli chroniczny stres utrzymuje układ odpornościowy w stanie nadpobudliwości przez tygodnie, miesiące, a nawet lata, to może prowadzić do „rozregulowanej” funkcji odpornościowej i przedwczesnego starzenia się komórek odpornościowych. Zasadniczo twoje ciało staje się odporne na kortyzol, a konsekwencją jest stan zapalny. Przewlekły stan zapalny.

Małe zapalenie jest dobrą rzeczą i może pomóc twojemu ciału odeprzeć infekcję lub chorobę albo leczyć rany. Ale badania powiązały długotrwałe ogólnoustrojowe zapalenie z rakiem, chorobami serca, zaburzeniami autoimmunologicznymi i innymi chorobami zagrażającymi życiu.

No i co dalej?

Tak naprawdę wiedza naukowa na temat tego, jak głęboko stres wpływa na nasze umysły i ciała, wciąż się rozwija. Wydaje się, że najważniejsza rzecz jaka przez ostatnie lata została dość dobrze zbadana to tylko to, że stres może nasilać stany zapalne i wpływać na układ odpornościowy. Ponieważ to zrozumienie jest tak nowe, wciąż nietypowe jest, aby służba zdrowia próbowała oceniać poziom stresu pacjentów. To dopiero zaczyna się dziać. Badacze stresu wciąż szukają dobrych metod pomiaru długoterminowej ekspozycji na stres.

Tak naprawdę to, co teraz widzimy, jest rozmyte. Zajmie to więcej czasu i badań, zanim spojrzenie na stres i jego wpływ na zdrowie stanie się przedmiotem ogólnego zainteresowania. Zanim większość świata medycznego (i nie tylko) zrozumie o co w tym chodzi.

Ale tak czy owak wiedza o tym, w jaki sposób stres może wpływać na Ciebie jest tym bardziej powodem, aby dostroić się do swoich własnych poziomów każdego dnia. By dbać o siebie. O swoje potrzeby. By nauczyć się regulować. By żyć w spokoju. Jak??? No właśnie o tym myślę i piszę wciąż. Ale dobre sposoby by zacząć oswajać, redukować czy walczyć ze stresem znajdziesz klikając w przycisk poniżej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *